o dzieciach

Pozwólcie dzieciom borykać się z problemami

„Wiedząc, że rodzice zawsze pomogą im poradzić sobie z zachowaniami, z którymi sami sobie nie radzą, dzieci czują się bezpiecznie, walcząc, popełniając błędy, rozwijając się i ucząc się z ufnością”.
– Janet Lansbury

Ważne jest, aby pozwolić dzieciom zmagać się z problemami. W ten sposób uczą się, jak radzić sobie w sytuacjach stresowych i jak rozwiązywać własne problemy, np. gdy miś wpadnie do wody lub wyleje sok, co może być dla nich końcem świata, prawda?

Wiecie, że dzieci zaczynają uczyć się radzenia sobie ze stresem zaraz po urodzeniu, kiedy karmią piersią? Czasami odwracają się od piersi matki, co powoduje, że tracą kontakt wzrokowy z mamą, czyli osobą, której ufają najbardziej, z którą czują się najbezpieczniej. Wtedy dostają małą dawkę tzw. hormonów stresu, sytuacja ta jest dla nich stresująca. Jednak robią to regularnie. Bardzo ważne jest to, że wracają do oczu swojej mamy i wtedy regulują się ich hormony, a ich ciała wracają do równowagi. Tak więc stresują się przez chwilę, aby potem wrócić do normalności i wszystko jest w porządku.

Reakcja na stres dotyczy nie tylko ich świadomych umysłów, ale także ich ciał i wszystkich reakcji chemicznych, które zachodzą podczas stresu, jak wspomniałam powyżej. Właśnie tego potrzebują na każdym etapie rozwoju. Kiedy rodzic zrobi wszystko za dziecko i ochroni go przed całym stresem i wszystkimi małymi sytuacjami, które mogą powodować płacz lub złość, dzieci nie mają szansy nauczyć się, jak to zrobić samodzielnie i w efekcie poczują się niezdolni do niczego i będą polegać na tobie, że zrobisz dla nich wszystko.

Dzieci mogą płakać. Ich frustracja jest w porządku. Nie szkodzi im, ponieważ wracają do równowagi, a organizm doskonale radzi sobie z niewielkimi ilościami regularnego stresu. Co więcej, małe dzieci potrzebują regularnie małych dawek stresu, aby opanować swoją reakcję na stres i za każdym razem móc sobie z nim coraz lepiej radzić.

Kiedy widzisz, że Twoje dziecko się denerwuje próbując zrobić coś, co w danym momencie nie działa, wiedz, że właśnie w taki sposób się uczy. Kiedy w końcu uda się to, co było problemem, będą z siebie bardzo zadowoleni, a ich pewność siebie wzrośnie. Będą wiedzieć, że są w stanie robić wszystko samodzielnie i nie potrzebują przez cały czas pomocy innych. Gdyby ktoś szybko do nich podbiegł, aby ich uratować i zrobić dla nich to, co zechcą, mogą zacząć się denerwować i może nawet płakać. Nawet jeśli nie to wiadomością, którą otrzymają jest to, że ​​w rzeczywistości nie są w stanie nic zrobić i potrzebują pomocy we wszystkim. Jeśli tak się dzieje przez cały czas, twoje dziecko będzie w pełni od ciebie zależne i nie będzie czuć się komfortowo i pewnie, by robić cokolwiek samodzielnie.

Ci, którzy wiedzą, jak radzić sobie ze stresem, mają na ogół lepsze życie. Mają mniej bólu (bo wyobraź sobie, że jesteś w ciągłej reakcji na stres – twoje ciało jest zawsze spięte, stan zapalny jest na wysokim poziomie i zaczynasz odczuwać bóle, które z czasem mogą prowadzić do różnego rodzaju problemów zdrowotnych, w tym raka). Dzieci też chętniej się uczą, gdy widzą, że same potrafią wiele.

A jak radzić sobie z naszymi dziećmi w takich sytuacjach? Po prostu być. Bądź przy swoich dzieciach, wspieraj je i słuchaj, gdy mają problem. Staraj się nie interweniować od razu, gdy pojawia się stres, ponieważ w ten sposób dzieci uczą się radzić sobie z nim i jak stają się inteligentnymi, pewnymi siebie i szczęśliwymi dorosłymi. I, co bardzo ważne, nazywaj ich uczucia i emocje. Bądź narratorem, mów głośno, co widzisz i słyszysz, nawet jeśli twoje dziecko jest niemowlęciem i jeszcze nie może mówić. Przykłady obejmują:
„Widzę, że jesteś bardzo zdenerwowany!”
„Po prostu nie możesz zmieścić klocka w tym otworze!”
„Wciąż próbujesz i próbujesz, ale to nie działa!”
„Jesteś bardzo smutny, że nie możesz sprawić, by to zadziałało!”

Pamiętaj jednak, że nie mówimy tutaj o sytuacjach dużego stresu, takich jak upadek z krzesełka do karmienia, przebywanie zbyt blisko nadjeżdżającego samochodu czy śmierć członka rodziny. Sytuacje takie jak te to coś zupełnie innego i bardzo wysokie lub / i częste dawki stresu nie są zdrowe dla nikogo, w tym dla dzieci. Badania pokazują, że może to uszkodzić część mózgu dziecka, która jest odpowiedzialna np. za pamięć. Dlatego tak wiele osób nie pamięta swojego traumatycznego dzieciństwa.

Równowaga jest ważna we wszystkim. Pozwalanie swoim dzieciom na zmaganie się ze stresującymi sytuacjami nie oznacza pozostawienia ich samych sobie. Oznacza to wspieranie ich i bycie z nimi lub zrobienie coś za nich, jeśli naprawdę nas potrzebują. Oznacza to też pozwolenie im na płacz i nerwy, jeśli tak się czują. Tylko w ten sposób mogą nauczyć się radzić sobie ze stresem, co będzie dla nich bardzo korzystne w przyszłości.

Pozdrowienia,
Aga


Agnieszka Kirchner, certyfikowana instruktorka rodzicielska opierająca swoją pracę na modelu opartym na wzajemnym szacunku i miłości, służy pomocą we wszelkich problemach z dziećmi czy komunikacją z innymi. Aby uzyskać więcej informacji, odwiedź RewardingParenting.com

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram